Witamy na stronie | Przyjdź Królestwo Twoje w nas i przez nas

Z pomocą u źródeł polskiego baptyzmu

Dokumenty historyczne mówią o tym, że przy kaplicy w Kicinie zgromadzało się nawet około 1000 osób z okazji np. Święta Dziękczynienia. Niestety wskutek niszczącego działania II wojny światowej, a następnie represji ludności niemieckojęzycznej po wojnie, zbór w Kicinie przestał istnieć. 19 grudnia 2015 roku lokal lokalna społeczność mogła po raz pierwszy od siedemdziesięciu lat usłyszeć ewangelię o Jezusie Chrystusie, głoszoną przez pastora baptystów. Jak do tego doszło pragnę napisać w poniższej relacji.

 

Co roku w pierwszym zborze Kościoła Chrześcijan Baptystów w Warszawie przy ul. Waliców 25 staramy się wykorzystać czas Świąt Bożego Narodzenia do głoszenia ewangelii i dotarcia do lokalnej społeczności. Grudzień to zdecydowanie najbardziej zajęty miesiąc w naszym kalendarzu. Zwykle angażowaliśmy się w Gwiazdkową Niespodziankę i wiele innych podobnych akcji, jednak w tym roku było inaczej. Postanowiliśmy wziąć udział w akcji „Wigilijna Pomoc Sąsiedzka” zorganizowaną przez wierzących radnych z Białołęki, odbywającą się w kilku dzielnicach Warszawy, która polegała na zbieraniu produktów w okolicznych marketach. Szczególnie silnie zaangażowała się w to młodzież ze zboru oraz studenci: po szkole oraz w dni wolne stali przy wejściach do sklepów, rozdając ulotki informujące o akcji, a następnie zbierali produkty przynoszone przez klientów wracających z zakupów. Ponadto zbierano wsparcie wśród zborowników.

Po ponad dwóch tygodniach mieliśmy około dwie i pół tony produktów, co przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Planując to wydarzenie zastanawialiśmy się w zborze, gdzie moglibyśmy przekazać przygotowane przez nas paczki. Od lat w sercu pastora Marka Budzińskiego i zborowników było pragnienie powrotu do Kicina, miejsca z którego przybyli do Warszawy nasi przodkowie wiary. Po dziś dzień stoi tam nasza kaplica, która po wojnie została przerobiona na szkołę, a po jej zamknięciu na lokal socjalny. Bardzo pragniemy ją odzyskać, ale spotykamy się z dużą nieprzychylnością ze strony lokalnych władz. To jednak nie przeszkadza nam w dalszym działaniu. Postanowiliśmy, że Wigilijna Pomoc Sąsiedzka będzie pierwszym wydarzeniem, jakie zorganizujemy dla ludzi z okolic Kicina, i będziemy się starali pojawiać tam regularnie, przynajmniej raz na kwartał. Listę najuboższych osób w gminie pomogło nam przygotować zaprzyjaźnione stowarzyszenie z Ojrzenia (miasta gminnego).

Jeśli chodzi o dalszy przebieg naszej akcji przez dwa dni przygotowaliśmy 120 paczek, każda ważyła około 20 kg i zawierała m.in. kilka kilogramów mąki, cukru, kaszy mannej, dżemów, konserw mięsnych, słodyczy, herbatę, kawę, przybory higieniczne oraz kartkę z życzeniami od organizatorów i egzemplarz Ewangelii Jana. W dniu rozdania zapakowaliśmy wszystko do samochodu dostawczego i w gronie 14 osób pojechaliśmy na miejsce. Spotkanie miało się odbyć w dużej sali-pozostałości po remizie strażackiej, gdzie przygotowano dla gości słodki poczęstunek. Wyładowaliśmy paczki, a zespół muzyczny składający się z dzieci ze szkoły podstawowej odbywał próbę. Sala została wypełniona po brzegi, a w niej pojawiła się również prasa i przedstawiciele władz.

W trakcie spotkania głos zabrał Marcin Korowaj, radny Białołęki i główny organizator całej akcji, oraz prezbiter Marek Budziński. Opowiedział on o baptystach z Kicina, którzy przynieśli ewangelię do Warszawy, i których owocem pracy jest m.in. nasz zbór, oraz opowiadał o tym, czym właściwie są Święta Bożego Narodzenia, że Bóg jest żywy i zależy mu na człowieku. Po wspólnym odśpiewaniu kolęd nadeszła chwila na którą wszyscy czekali, czyli wydanie paczek. Całość trwała około 1,5 godziny. Choć cała sprawa może wydawać się błaha, bo przecież większość zborów organizuje podobne akcje w okresie świątecznym, to jednak dla nas było to wydarzenie niezwykłe, ponieważ mogliśmy być świadkami powrotu do korzeni.

Przodkowie ludzi, którzy odbierali od nas paczki, z pewnością znali naszych przodków wiary z Kicina. W tej wsi każdy wie, że tam był zbór baptystów. Przede wszystkim każda rodzina mogła otrzymać egzemplar Ewangelii oraz usłyszeć o prawdziwym Jezusi Chrystusie.

Przygotowujemy się już do kolejnej akcji, a was wszystkich prosimy o modlitwy w tej sprawie – marzy nam się założenie tam placówki.