Witamy na stronie | Przyjdź Królestwo Twoje w nas i przez nas

Fundacja Radość. Akcja obozowa 2015

Kiedy po niedzielnym nabożeństwie przy ul. Waliców Brat Konstanty Wiazowski zachęcał mnie do napisania relacji z naszej akcji obozowej pomyślałem, że rzeczywiście Chrześcijańska Fundacja Radość miałaby o czym pisać. Bóg wielce nam błogosławił w czasie minionych wakacji przy organizacji sześciu obozów dla dzieci i młodzieży w różnych miejscach Polski. Zaczęliśmy od 140 osobowego obozu dla dzieci w pierwszym tygodniu wakacji w ośrodku „Świtezianka” w Okunince nad Jeziorem Białym na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. Pomagała nam 24 osobowa grupa wolontariuszy z Irlandii Północnej i nasza kadra.

Oto relacja jednej z opiekunek: „Co tu się dzieje? – to pytanie tkwiło w mojej głowie przez cały ostatni wieczór obozu. Nigdy wcześniej nie widziałam tak wielkiego Bożego działania. Ale od początku. Obóz zaczął się 28 czerwca. Przyjechało na niego ponad 100 dzieci, grupa polskich liderów i Irlandczycy. Każdy dzień wypełniony był różnymi warsztatami: zajęciami sportowymi, manualnymi, kulinarnymi, pływaniem w jeziorze, grami terenowymi itp. Ponadto rano i wieczorem odbywały się społeczności, na których śpiewaliśmy polskie i angielskie piosenki wielbiące Boga, słuchaliśmy historii biblijnych. Wszystkie piosenki i historie skoncentrowane były na Jezusie, na tym, że On za nas umarł. Irlandczycy, w większości młodzi ludzie, opowiadali o swojej relacji z Bogiem, o tym, że Jezus zmienił ich życie, dał radość i pokój. Kulminacją całego obozu była ostatnia wieczorna społeczność, na której dzieci ze łzami w oczach przyjmowały Boże przebaczenie i zapraszały Jezusa, by stał się ich Panem. Boża obecność była wręcz namacalna. Dzieci wyznawały grzechy, doświadczały uwolnienia, uzdrowienia. Wszyscy byliśmy zadziwieni i poruszeni Bożym działaniem. W sercach wielu z nas pozostała piosenka, która przypomina nam obóz i to, czego na nim doświadczyliśmy: „Na tym krzyżu mnie zbawiłeś, Swą miłością odkupiłeś, a ja zaskoczony, oniemiały, klękam przed Tobą w sercu złamany Edyta Papierz.”

W następnym tygodniu pojechaliśmy do Wisły z obozem dla nastolatków, między innymi z dwóch domów dziecka. Niektórzy z nich kilka lat temu jeździli na nasze obozy dla dzieci, a obecnie jako młodzi ludzie potrzebują innego rodzaju pokarmu duchowego, inne też były wyzwania dla nas – organizatorów, ale nad wszystkim czuwał Pan. Wielu z uczestników obozu przeżyło duchowe nowe narodzenie, a inni odnowili swoje relacje z Bogiem. Oto świadectwo Majki – jednej z naszych opiekunek: „… To co wydarzyło się w Wiśle sprawiło, że moja córka będąc naocznym świadkiem działania Boga otworzyła swoje serduszko i uwierzyła. Teraz pragnie głośno mówić o tym, jak wielki jest Bóg. Dziękuję Bogu, dziękuję wszystkim liderom za cudowny czas. Wiem, że byliśmy tam wszyscy, bo tak chciał Pan... amen. Majka Czyżycka”.

Z Wisły pojechaliśmy prosto do Józefowa z kolejnym obozem dla dzieci. Za każdym razem była nowa grupa wolontariuszy z zagranicy oraz inna kadra obozowa, a przede wszystkim inne dzieci. W ten sposób, przez trzy kolejne tygodnie zapewniliśmy wypoczynek wychowankom domów dziecka i innych ośrodków szkolno-wychowawczych oraz podopiecznym ośrodków pomocy społecznej i wielokrotnie w ciągu dnia, jak to bywa na chrześcijańskim obozie, głosiliśmy ewangelię. Po tych trzech tygodniach wytężonej pracy i służby musieliśmy odpocząć i pojechaliśmy na własny urlop z rodziną, aby nabrać sił przed kolejnym maratonem, który składał się z trzech kolejnych obozów jeden po drugim.

Drugą serię obozów Chrześcijańskiej Fundacji Radość rozpoczęliśmy 13-go sierpnia od obozu dla nastolatków w naszym ośrodku w Radości. Zaraz potem wróciliśmy do „Świtezianki” w Okunince uznając ten ośrodek za najlepszy, jaki mieliśmy do tej pory.

Tam zorganizowaliśmy kolejny obóz dla naszych podopiecznych dzieci. Zarówno dzieci, jak i kadra oraz nasi goście z Irlandii Północnej mogliśmy ponownie cieszyć się pogodą i bardzo dobrymi warunkami zakwaterowania w pokojach i domkach, pysznymi posiłkami, oraz czystym Jeziorem Białym, ale przede wszystkim obecnością Boga. Szczególnie Jego obecność mogliśmy odczuwać w czasie porannych i wieczornych społeczności, kiedy dzieci słuchały lekcji biblijnych, świadectw, uczyły się wersetów biblijnych na pamięć i wspólnie z nami uwielbiały Boga w pieśniach i modlitwach. Dzieci uczestniczyły też codziennie w różnych interesujących warsztatach, takich jak: muzyka, pierwsza pomoc, gry i zabawy, robótki, sport, kulinarne, survival, lekcje biblijne, historie życiowe i inne. Cały program był prowadzony przez naszych braci i siostry z Wysp Brytyjskich w języku angielskim, ale jednocześnie wszystko było tłumaczone na język polski. W ten sposób dzieci mogły nie tylko poduczyć się j. angielskiego, ale też poznać inną kulturę i zawrzeć nowe przyjaźnie za granicą, o czym może świadczyć ich wzmożona aktywność na facebooku.

Oto świadectwo jednego z naszych wychowawców: To będzie ciekawy tydzień, Ta myśl jako pierwsza przemknęła mi przez głowę po dotarciu nad Jezioro Białe do Okuninki, kiedy autobus wypełniony dziećmi i młodzieżą zatrzymał się pod dobrze mi już znanym ośrodkiem wypoczynkowym. Jednak tym razem stanąłem przed nowym wyzwaniem, jakim miało być opiekowanie się najmłodszą grupą chłopaków. Każdy dzień obozu wypełniony był fantastyczną zabawą, pływaniem, pysznym jedzeniem, jednak co najważniejsze byliśmy tutaj, aby przez historie biblijne, śpiew, taniec i świadectwa nawrócenia zarówno Irlandczyków jak i polskich liderów poznać Boga. Po raz kolejny mogliśmy doświadczyć tego, w jaki sposób ewangelia – dobra nowina o Jezusie Chrystusie może przemienić życie młodego człowieka, nadać mu sens, kierunek, wartość poprzez nawiązanie relacji ze Zbawicielem. Wielu młodych ludzi podjęło decyzję podążania za Bogiem, o co wspólnie z wychowawcami modliliśmy się każdego wieczoru i co było nadrzędnym celem, dla którego został zorganizowany obóz. Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogłem wziąć udział w tej misji, po raz kolejny uczyć się odpowiedzialności, cierpliwości i oczywiście miłości. Pozdrawiam wszystkich i z niecierpliwością czekam na kolejny obóz. Dominik Kliś”.

Trzecim obozem z tej drugiej serii był obóz piłkarski w Sandomierzu i w Kraśniku, na które to obozy przyjechała specjalna grupa trenerów z Irlandii Północnej. W Sandomierzu mieszkaliśmy w bursie szkolnej, a przed południem organizowaliśmy zabawy, treningi piłki nożnej i mecze, przerywając je kilka razy na głoszenie ewangelii i świadectwa. Codziennie dołączały do nas nowe dzieci z miasta z rodzicami. Popołudniami jeździliśmy do Kraśnika, aby tam powtarzać cały program z dziećmi z tamtejszej wioski dziecięcej.

Oto świadectwo Wojtka z Kraśnika i jego spełnione marzenie. „Ty też miej swoje i marz i mów o tym Bogu. On jest dobry. Rok temu będąc po raz pierwszy jako opiekun na obozie dla dzieci organizowanym przez Chrześcijańską Fundację Radość – zacząłem marzyć. Na obozie poznałem super ludzi i fajne dzieciaki. Zobaczyłem, jak Bóg działa – jak zmienia ludzkie życia – jak dotyka serc. Wtedy właśnie rozmarzyłem się o tym, jak bardzo bym chciał, aby takie głoszenie ewangelii mogło odbyć się w moim mieście. Oczywiście zaraz dopadły mnie myśli, że raczej nie ma takiej możliwości no bo jak i gdzie i kto, i w ogóle – no wiecie, pomyślałem, że nie da rady. Ale Bóg miał inne plany i chwała Mu za to. Rok później 24.08.2014 o godzinie 14.00 do mojego miasteczka podjechały trzy busy i jedno białe kombi. Jak się można domyśleć, wysiadło z nich kilkanaście osób z Irlandii Północnej i kilka z Polski. Byłem w szoku choć wiedziałem, że to się odbędzie – jednak inaczej jest wiedzieć a inaczej stanąć twarzą w twarz z kilkunastoma osobami. No i poszło świadectwo Lewis’a o dobrym Bogu, potem wiele zabaw, konkurencji sportowych i znowu ewangelia. Tak wyglądały dni podczas Football Summer Camp. Kilka osób oddało życie Bogu, wiele słyszało o miłości Boga. To był dobry czas – dziękuję wszystkim organizatorom i uczestnikom za zaangażowanie, za serce i włożony wysiłek. Dziękuję też wszystkim tłumaczom za usługę i serce. Bogu dziękuję za Jego miłość do nas ludzi i za moje spełnione MARZENIE. P.S. Marzenia się spełniają. Wojciech Mularski”.

Przedostatniego dnia obozu zaprosiliśmy wszystkie dzieci i rodziców na grilla połączonego z ewangelizacją, a ostatniego dnia zorganizowaliśmy „Mistrzostwa Świata”, w których wszystkie dzieci brały udział w poszczególnych reprezentacjach krajowych. Meczom finałowym towarzyszyło wiele wrażeń sportowych, ale nie tylko, bo w czasie przeznaczonym na głoszenie ewangelii oraz na rozmowy kilkoro dzieci oddało swoje życie Bogu. Bardzo zainteresowani byli też rodzice. Zorganizowanie sześciu obozów jednego lata było dla nas nie lada wyzwaniem, ale dzięki Łasce Bożej, Jego Błogosławieństwu i zaopatrzeniu mogliśmy na te obozy zaprosić 500 dzieci z kilku domów dziecka i ośrodków pomocy społecznej oraz naszych podopiecznych rodzin. Trzeba też wspomnieć o nieocenionej służbie naszej kadry obozowej, wychowawców kolonijnych, bez których pasji i chęci pomocy dzieciom nic by się nie udało zrobić. Dziękuję Wam wszystkim.

P.S. Już teraz planujemy przyszłoroczne obozy w czasie ferii zimowych i wakacji letnich, ale wcześniej, jeszcze w tym roku chcemy zorganizować kilka obozów młodzieżowych, tak zwanych Joy Weekendów, łącznie z sylwestrowym. Prosimy Cię o Twoje modlitwy o naszą służbę oraz o wsparcie finansowe na nasz rachunek bankowy z dopiskiem „Darowizna na cele statutowe”:

Chrześcijańska Fundacja Radość,

ul. Przyleśna 3, 04-807 Warszawa,

PL 77 1050 1025 1000 0023 0001 5076

Misja w więzieniu

Placówka zboru Wrocławskiego w porozumieniu ze zborem zielonoświątkowym z Wrocławia przejęła duszpasterską opiekę nad wierzącymi więźniami w Wołowie.

Czytaj dalej

Relacyjny charakter ewangelizacji

"...Misja ma miejsce wtedy, gdy Kościół działając prowokuje pytania, na które jedyną możliwą odpowiedzią jest Ewangelia"

Czytaj dalej

Nielubiane słowo na E...

W języku kościelnym posługujemy się różnymi terminami, które, choć często powtarzane, nie do końca są zrozumiałe i wywołują różne skojarzenia. Jednym z takich słów jest właśnie „ewangelizacja”.

Czytaj dalej

Małe rzeczy

chcemy myśleć o Bogu, który jest cudownym Bogiem, wielkim, pełnym chwały Zbawicielem.
Ale Bóg jest nie tylko Bogiem wielkich rzeczy. Jest też Bogiem małych rzeczy...

Czytaj dalej

Przemilczane fakty z Bliskiego Wschodu (muzułmanie poznają Chrystusa)

Jezus powiedział: Ja zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16:18). Wiodącym wydarzeniem Wielkiego Tygodnia był dokonany przez papieża chrzest wybitnego pisarza egipskiego, który nawrócił się z islamu na katolicyzm. Chrzest ten jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej.

Czytaj dalej

4/14: nowe okno misyjne

Louis Bush jest autorem pojęcia „Okno 10/40”. To obszar geograficzny pomiędzy 10 a 40 równoleżnikiem, obejmujący północ Afryki, południe Europy oraz azjatyckie kraje muzułmańskie, Chiny i Japonię, czyli obszar świata najbardziej oporny w przyjmowaniu ewangelii. W latach 90- tych jego hasło „Okno 10/40 oknem największych możliwości” było motorem dla zintensyfikowanej działalności misyjnej w tym regionie, której obecnie widać owoce. Dziś mówi o nowym, jeszcze bardziej potrzebującym ewangelii oknie. To okno 4/14.

Czytaj dalej

Bóg używa problemów

Jako kraj (Meksyk) mamy wiele problemów – narkomania, ubóstwo. Ale Bóg używa tych problemów. Ludzie otwierają się na Ewangelię. Widzimy to, jako okres zbiorów. Wielu ludzi szuka Boga...

Czytaj dalej

Historia Kamienia

Czy wiesz, jakie imię przeznaczył dla ciebie Bóg? Czy w ogóle cię to interesuje? A może bardziej troszczysz się o...

Czytaj dalej

Billy Graham, ewangelista niezwyczajny

W potocznym odbiorze nazwa „ewangelista” kojarzy się z autorami czterech pierwszych ksiąg Nowego Testamentu. Jednak w tradycji amerykańskiego protestantyzmu, która usilnie oddziaływuje na cały świat, pojęcie to odnosi się także do wyznawców Chrystusa, upatrujących swoje powołanie w głoszeniu Ewangelii – samej istoty orędzia chrześcijańskiego.

Czytaj dalej