Witamy na stronie | Przyjdź Królestwo Twoje w nas i przez nas

  • Refresh Festiwal
    Refresh Festiwal

    Refresh Festiwal

    Refresh yourself!

    Zapraszamy w sierpniu do Radości na festiwal REFRESH. To solidna dawka dobrego słowa i dobrej muzyki, a to wszystko w gronie kilkuset uczestników. Przybywajcie!

  • Konferencja Kobiet
    Konferencja Kobiet.

    Konferencja Kobiet

    Źródło mojego życia

    Konferencje dla kobiet są wspaniałą okazją do budowania swojej relacji z Bogiem oraz innymi wierzącymi z całej Polski. Nie inaczej będzie tym razem. Szczegóły niebawem.

  • Konferencja Kaznodziejska
    Konferencja Kaznodziejska

    Konferencja Kaznodziejska

    Pasterz własnego serca

    Konferencja odbędzie się w dniach 5-7 października. Szczegółowe informacje podamy wkrótce.
    Już teraz można zapisać się poprzez formularz on-line

  • Projekt Kościół
    Projekt Kościół 2

    Projekt Kościół

    Przemieniające uczniostwo

    Druga z cyklu konferencji "Projekt Kościół". Tym razem motywem przewodnim tego dwudniowego wydarzenia będzie uczniostwo. Zapraszamy w dniach 20-21 października 2017.

Spis treści:
1. Wprowadzenie historyczne
2. Potrzeba prawdy
3. Czym jest prawda?
4. Między logosem a mythosem
5. Pismo Święte na tle greckiej mitologii i filozofii
6. Co mówi Pismo Święte?
7. Jak mówi Pismo Święte?
8. Dlaczego tylko Biblia?
9. Czego sola Scriptura nie oznacza?
10. Skała Słowa

Wprowadzenie historyczne

Zasada sola scriptura, czyli z łaciny „tylko Pismo” stała się jednym z naczelnych haseł Reformacji. Kojarzymy ją na ogół z działalnością Marcina Lutra, ale w praktyce funkcjonowała już wcześniej w Kościele. A i późniejsi reformatorzy nadawali jej własną, specyficzną dla swej myśli postać.

Także poszczególne wyznania i ruchy pobożnościowe. Angielski filozof i teolog, prekursor Reformacji Jan Wiklif (1329-1384), który jakkolwiek nie wypowiedział jej wprost, był jej faktycznie bardzo bliski. Podkreślał wszak odwieczny charakter Biblii i wagę jej autorytetu, odrzucając wszystkie nauki katolickie, który nie znajdywały potwierdzenia w jej świetle. Dla niemieckiego reformatora Marcina Lutra (1483-1546), ta wprost już przezeń sformułowana zasada, stała się orężem w odrzuceniu wszystkiego, co niosła ze sobą tradycja, a nie miało dostatecznego umocowania w Piśmie Świętym. W jego ujęciu Biblia to przede wszystkim zapis Bożej woli i jedyna droga do poznania prawdy. Nie ufał rozumowi, ani człowiekowi. Sprzeciwiał się teologii naturalnej na przykład Tomasza z Akwinu, wielkiego średniowiecznego teologa i filozofa, doktora Kościoła, jego pięciu drogom dowodzenia istnienia Boga. Podobnie nie podzielał humanistycznej fascynacji człowiekiem i ludzką kulturą doby odrodzenia (renesansu).

Sferę życia duchowego chrześcijanina zawęził do lektury Słowa Bożego, modlitwy i prostej wiary. Ludzki rozum czy wola miały znaczenie tylko w kontekście życia świeckiego, zwłaszcza polityki i rozmaitych spraw praktycznych. Jednakże odwołujący się do jego nauk luteranizm (ewangelicyzm augsburski) nie odżegnywał się od formułowania wyznań wiary i ściśle określonych dogmatów, przyjął też ważność siedmiu pierwszych soborów powszechnych (do ostatecznego podziału na wschodnie i zachodnie w 1054 r.) uznając na przykład formułę „Bogurodzica” (gr. theotokos) w stosunku do Marii, uchwaloną na soborze w Efezie w kontekście polemiki z nestorianami.

Francuski reformator Genewy, Jan Kalwin (1509-1564) nie negował obiektywnej możliwości poznania Boga w przyrodzie, nie odrzucał też pogańskiej kultury i filozofii, także w swej teologii. Podkreślając jednak, jeszcze dobitniej niż Luter zepsucie ludzkiej natury, uznał bezowocność tych sposobów poznania Boga, tylko w Piśmie świętym widząc pewną drogę do prawdy. Biblia jednakże w jego ujęciu nie mówi (poza rzecz jasna ściśle historycznym aspektem objawienia z jego kulminacją w osobie Jezusa Chrystusa) niczego, co nie byłoby obecne w danym wszystkim ludziom objawieniu powszechnym. Ono jednak, ze względu na nasze spowodowane grzechem zaślepienie, nie jest dla ludzi w pełni przyswajalne. Kalwin korzystał niemniej z innych źródeł, obficiej niż Luter, ale zawsze z biblijnej perspektywy. Tradycja reformowana (kalwińska) też nie zrezygnowała z synodów, na których określa się precyzyjnie zasady wiary, choćby słynny TULIP (pięć punktów kalwinizmu) z synodu w Dodrechcie.

Radykalniejsze znaczenie zasady sola scriptura przyjął baptyzm, rezygnując z własnych wyznań wiary (katechizmów) w sensie innym niż czysto informacyjnym lub dydaktycznym, nie przypisując im równego z Biblią charakteru wiążącego wierzących, ale raczej traktując jako skrótowy zapis przekonań opartych na Biblii. Własną interpretację sola scriptura przyjął też ewangelikalizm – ruch pobożnościowy, który w dość znacznym stopniu odcina się od historii i rozmaitych tradycji, pragnąc nawrotu do pierwotnego chrześcijaństwa w stopniu większym niż reformatorzy. W praktyce jednak postawa ta łączy się z dość osobistą i sentymentalną pobożnością, niewolna też jest od rozmaitych nadużyć tej zasady, stosując ją często nie tam, gdzie trzeba.

Protestancka teologia liberalna (zapoczątkowana przez Friedricha Schleiermachera) zanegowała dużą część chrześcijańskiej (w tym swej własnej protestanckiej tradycji), przesłanie Pisma Świętego redukując przeważnie do etyki nauczanej przez historycznego Jezusa. Na nowo zasadę sola scriptura odkryła neoortodoksja (np. Karol Barth, Dietrich Bonhoeffer), łącząc wszelako biblijny ekskluzywizm, bezwzględną negację tradycji innych, niż chrześcijańska z daleko idącym subiektywizmem i naciskiem na indywidualną, egzystencjalną interpretację Biblii. Innego rodzaju subiektywizm, de facto zastępujący zasadę sola scriptura inną, mianowicie sola experientia obserwujemy w ruchu charyzmatycznym, gdzie nierzadkie są interpretacje Biblii z perspektywy ostatnio obejrzanego filmu czy porannego marzenia sennego i prywatnych objawień, szczególnie przywódców religijnych. Fundamentalizm protestancki z kolei zasadę sola scriptura pragnie stosować w każdej dziedzinie życia, podkreślając dosłowną interpretację różnych fragmentów Pisma Świętego,często wyrwanych z kontekstu.

W praktyce wszakże, tak indywidualnej, jak wyznaniowej te skrajne postawy ulegają złagodzeniu i wzajemnemu stępieniu, a zasada „tylko Biblia” pozostaje podstawą protestanckiego światopoglądu. Co jednak oznacza?

góra

Potrzeba prawdy

Z perspektywy filozoficznej czy światopoglądowej ma ta kwestia charakter epistemologiczny. To znaczy, odpowiada na pytanie o drogę do prawdy, która ciągle pozostaje ważną wartością i sensem wielu dziedzin życia. Jakkolwiek jej ważność i istotność z uwagi na względność i omylność ludzkich opinii bywały wielokrotnie w dziejach kwestionowane. Tak to miało miejsce w czasach klasycznych greckich sofistów, hellenistycznych sceptyków, nowej sofistyki doby cesarstwa rzymskiego, średniowiecznego nominalizmu, renesansowego humanizmu, który często, ufając bardziej życiu niż rozmaitym rzekomo pewnym twierdzeniom, zbliżał się do sceptycyzmu. Sceptycyzm ożywał w czasach nowożytnych zarówno w połączeniu z fideizmem (czyli poleganiem na wierze) jak racjonalizmem (na rozumie) czy empiryzmem (na doświadczeniu).

Prawdę odrzucał XIX-wieczny niemiecki filozof Fryderyk Nietzsche, do którego nawiązał postmodernizm. Wszystkie te prądy zawsze okazywały się być tylko przygotowaniem do opracowania skuteczniejszego sposobu docierania do prawdy. Dzisiejsze mówienie o post-prawdzie również się tym prawdopodobnie okaże. Już dzisiaj narzekanie na to zjawisko wyraża potrzebę prawdy. Zasada „Tylko Pismo” jest na nią odpowiedzią, jest spełnieniem pragnienia posiadania niezawodnej drogi do prawdy.

góra

Czym jest prawda?

Prawdę trudno ująć w sposób pełny i jednoznaczny. Z jednej strony każdy przyzna, że to zgodność jakiegoś zdania, poglądu, teorii z rzeczywistością. Ale w jakim sensie do rzeczywistości odnosi się skrajnie abstrakcyjna matematyka? To już nie jest wcale oczywiste. Albo co to znaczy, że skomplikowana i rozbudowana teoria naukowa jest prawdziwa? Czy choćby prawa nauki, które mówią o idealnych, nieistniejących realnie obiektach w stylu „ciało na które nie działa żadna siła lub działające nań siły, równoważą się”? A co z prawdą, której szukamy w naszym życiu? Jak ją znaleźć? Potwierdzić? Przekonać do niej innych?

góra

Między logosem a mythosem

W języku greckim przed V wiekiem p. n. e. istniały dwa wyrażenia oznaczające słowo, zdanie czy całą opowieść, mianowicie logos i mythos. Z czasem prawdę zaczęto kojarzyć z tym pierwszym jedynie, a drugie utożsamiono z fałszem. Drogą do prawdy stało się ścisłe, logiczne rozumowanie. Mythos, dawne opowieści o bogach uznano za nic nie warte bajki. Stoicy chcieli w nich widzieć alegoryczne opowieści o Logosie utożsamionym z Bogiem i całym światem. Ani swoich mitów, ani swoich odwołujących się do logosu filozofii, nigdy nie sprowadzili do jakiegoś kanonu. Wielość i wzajemna sprzeczność tak jednych jak drugich, dawała asumpt do rozwoju kolejnych ruchów kwestionujących prawdę. Dobrze je reprezentuje słynne pytanie Piłata do przesłuchiwanego Jezusa oznajmującego, że przyszedł dać świadectwo prawdzie: „Co to jest prawda?” Wyraźnie w nim pobrzmiewa zwątpienie w jej rzeczywistość. Grecy odcięli się od swoich mitów, ale filozofia też nie doprowadziła ich do prawdy.

góra

Pismo Święte na tle
greckiej mitologii i filozofii

Na tym tle najpierw w czasach hellenistycznych Stary Testament (żydowski Tanach), a potem też jako Nowy Testament, pojawia się w kulturze greckiej Biblia. Była uporządkowanym zbiorem pism zebranych w kanon, które jakkolwiek nieco podobne do greckich mitów, łączyły się w pewną całość. Czy spójną? Zależy jak ową spójność rozumieć. Wiele wszak w Biblii różnych perspektyw i podejść, różnych punktów widzenia, czasem sprawiających kłopot czytelnikowi. Z drugiej strony, w całej swej różnorodności Biblia na pewno tworzy jedną całość w stopniu o wiele większym niż greckie mity, czy greckie filozofie.

I co najważniejsze, obraz Boga był zasadniczo inny. Greckie mity mówiły o bogach niewiele doskonalszych od ludzi, spożywających nektar i ambrozję, mających romanse i kłócących się ze sobą, z których żaden nie był ani wieczny, ani wszechmogący, ani nie miał ostatecznego wpływu na kształt świata. Greckie filozofie mówiły znów o bogu abstrakcyjnym, będącym raczej esencją natury bytu, niż kimś zainteresowanym ludzkimi sprawami. Grecy poznawali więc albo wiele mało poważnych bóstw, jakim oddawano cześć w świątyniach, albo filozoficzne abstrakcje niezainteresowane losami tak jednostek, jak narodów. Ci pierwsi, owszem interesowali się ludzkim życiem, ale nie mieli ani wielkiej mocy, ani dostatecznego autorytetu; ci drudzy istotnie mogli budzić podziw, ale zimny i abstrakcyjny, gdyż byli kimś niedostępnym i dalekim od codzienności.

Jakże wyróżnia się na tym tle Biblia głosząca jednego Boga, który sam stworzył świat, zawarł przymierze z ludzkością, potem z narodem wybranym, a w końcu dał swego syna, by pojednał Stwórcę ze swoim stworzeniem! To Bóg wszechmocny, pozostający ze swej natury ponad światem, wolny od jego ograniczeń. Jakkolwiek Biblia przedstawia Go jako postać na tronie, to jednak zarazem stwierdza, że także niebiosa niebios Go nie ogarną. Opisuje Jego gniew i sądy, dodając wszakże, że Bóg tak naprawdę nie zmienia swego zdania i wie wszystko, co człowiek zrobi od początku świata. Zarazem jednak pojawia się na ziemi i staje się obecny w życiu ludzi i całych narodów, nie pozostając obojętnym na ich los. Biblia zaś jest sposobem w jakim się objawia i drogą do Jego pełnego poznania. Niesie zatem w sobie Prawdę.

góra

Co mówi Pismo Święte?

Pismo Święte samo przedstawia się jako natchnione przez Bożego Ducha. Opowiada historię, podobnie jak to robiły mitologie opowieści rozmaitych ludów, ale ta przechodzi w zwarty opis dziejów narodu wybranego, a zarazem wielu różnych osób: patriarchów jak Abraham, Izaak, Jakub, Józef, królów jak Saul, Dawid czy Sedekiasz, proroków jak Jonasz, Jeremiasz, Izajasz, Daniel. Ich indywidualne losy są częścią historii przymierza Boga z człowiekiem, najpierw Adamem, potem Noem, patriarchami i narodem wybranym. Punktem kulminacyjnym tej opowieści staje się historia życia proroka, przyszłego króla i arcykapłana, Pomazańca Bożego, to znaczy Mesjasza, Chrystusa, Syna Bożego i człowieczego, Jezusa. On sam nazywa siebie drogą, prawdą i życiem.

Biblia opowiada określoną, spójną historię od stworzenia świata przez dzieje narodu wybranego po osobę Jezusa Chrystusa, który określony na kartach Biblii zostaje jako wcielony Logos, ucieleśnione Boże Słowo, Prawda urzeczywistniona w życiu człowieka, który jest zarazem Bogiem, Stwórcą wszechrzeczy. Oto Prawda, widoczna od stworzenia świata w przyrodzie, w jej wszystkich prawach i w nieskończonym niemal bogactwie form tak w jej nieożywionej części jak i organizmów żywych. Zakorzeniona jest także w objawieniu Starego Testamentu, którego stanowi wypełnienie i dopełnienie. Zamieszkała pośród nas i wzywa wszystkich do naśladowania siebie. Prawda stała się konkretną, ludzką osobą. Słowo stało się ciałem, tak mythos jak logos urzeczywistnił się w historii jednego człowieka, który przyszedł do ludzi, aby dać świadectwo Prawdzie. To składa się na treść Biblii.

góra

Jak mówi Pismo Święte?

Pismo nie jest traktatem filozoficznym czy teologicznym, choć zawiera wiele wątków o takim charakterze, zarówno w Starym Testamencie, jak i Nowym. Nie jest też mitologią, mimo że wiele jego opowieści spełnia definicję mitu. Nie jest też dziełem historycznym, jakkolwiek zawiera wiele historycznych faktów. Jest też czymś więcej, niż zbiorem praw czy hymnów, choć jedne i drugie są w nim zawarte. To wiele tekstów napisanych w różnych konwencjach, należących do odmiennych gatunków literackich, które składają się wspólnie na jedną historię obcowania Boga z człowiekiem. Są przede wszystkim narracją, zbiorem opowiadań, wielką snującą się przez wieki, a nawet tysiąclecia opowieścią, w której zanurzone są wszystkie wywody teologiczne czy filozoficzne, przepisy prawne i opisy historyczne. Spajającą to wszystko zasadą jest przymierze Boga z człowiekiem. Prawda, którą przedstawia, nie jest czystą abstrakcją, ani zbiorem alegorii czy luźnych opowieści, ale to wcielone w historię Boże objawienie obejmujące całość ludzkiego doświadczenia we wszystkich jego wymiarach: tak jednostkowym jak zbiorowym, emocjonalnym i intelektualnym, teoretycznym i praktycznym, wzniosłym i codziennym.

Biblia mówi na tak wiele sposobów, które wszak łączą się ze sobą w pewną całość, niewolną od napięć i przeciwstawnych punktów widzenia, a jednak prowadzącą do jednego celu, Pełni objawienia w Jezusie, królu żydowskim a zarazem całego wszechświata, alfie i omedze, tym, w którym i przez którego jest wszystko. Mówiąc dotyka serc poszczególnych ludzi, wychowanych w różnych kulturach i tradycjach, o różnym stopniu wykształcenia, odmiennych osobowościach i różnej pozycji społecznej, czyniąc ich częścią opowiadanej przez siebie historii.

góra

Dlaczego tylko Biblia?

Ale dlaczego tylko Pismo Święte? Czyż nie ma innych dróg do prawdy? Gdzie nauka, filozofia, sztuka, mistyka, gdzie w końcu orzeczenia soborów oraz tradycja? Czy nie jest to zasada zbyt rygorystyczna, za daleko idąca?

Oczywiście bywa tak pojmowana. W istocie mówi ona jednak o jednym niekwestionowanym autorytecie, a nie jednym w ogóle. Pozwala więc na spory zasób relatywnych autorytetów. I słusznie, bo prawie każdy autorytet można zakwestionować. Jednej filozofii można przeciwstawić drugą, jednemu religijnemu doświadczeniu inne, nauka się zmienia, jedne paradygmaty zastępowane są drugimi. Gusta artystyczne jak i tradycje też są różne. Na czym jednak skończyć ów niekończący się pochód różnych idei, tak łatwo prowadzący do zwątpienia w istnienie prawdy? Te inne drogi poznania mają swą wartość, ale nie posiadają autorytetu ostatecznego. Co do tego zaś, który cechuje Pismo, wśród chrześcijan panuje zgoda niejako z definicji: jeśli ktoś go odrzuca, nie jest chrześcijaninem. Jak była mowa wyżej, Biblia dała głębszy obraz rzeczywistości, niż tak grecka filozofia, jak mity.

Ale czy na nim trzeba skończyć? Sama Biblia przecież jest zbiorem pism, opowieści, pieśni, praw, listów, historii, poezji, przysłów, przypowieści, opowiadań, mów, kazań, proroctw, polemik, rozmów, które wymagają interpretacji... Ta różnorodność rodzi pokusę, by to wszystko jakoś ograniczyć, nazwać, dookreślić, dopełnić, zamknąć, podsumować. Kościół katolicki ma zatem magisterium nauczające, orzeczenia soborów i papieży, którzy jednoznacznie rozstrzygają o prawdzie przekazu Biblii.

Z perspektywy katolicyzmu protestantyzm ze swym uporem, aby Biblia była ważniejsza od słów Kościoła, oznacza subiektywizm. W istocie jest jednak odwrotnie. To protestantyzm ma jeden obiektywny autorytet, a Kościół katolicki dodaje do niego nauki uwikłane w różne historyczne, polityczne, ideowe, społeczne i osobiste konteksty, w których pojawiały się kolejne dogmaty, dekrety czy encykliki. W ten sposób tworzy się kolejny, niejasny autorytet. Skąd on pochodzi? Nie od początku biskup Rzymu miał taką władzę, a nigdy nie był poddany mu cały Kościół. Nie jest dany przez Boga, ale został wyłoniony w wyniku historycznych wydarzeń i w ich toku coraz bardziej odchodzi od przesłania Biblii, które często zaciemniają raczej niż rozjaśniają niektóre z jego orzeczeń.

Nie są też rozwiązaniem objawienia dane takim rzekomym prorokom jak Joseph Smith (założyciel mormonizmu) czy Ellen G. White (twórczyni adwentyzmu) czy też nauki „niewolnika wiernego i rozumnego” Towarzystwa Strażnica (autorytetu świadków Jehowy). Żadne z tych domniemanych źródeł Bożej Prawdy nie posiada wystarczających znamion Bożego objawienia. Ich pisma są pełne przekłamań i błędów, często zawierają też plagiaty. Podobnie jest z wiarą w objawienia różnych innych, pomniejszych samozwańczych proroków i apostołów, którzy na ogół nie mają nic istotnego do powiedzenia poza zbiorem banałów i bałamuctw.

Wiele osób sądzi również, że słabością zasady „jedynie Biblia” jest to, że nie jest dostatecznie udowodniona w samym Piśmie Świętym. Ale to błąd. Nie musi być. To raczej wszystkie inne autorytety powinny się jakoś względem Pisma potwierdzić. W Biblii nie ma dowodów na prawdziwość jakiegokolwiek z nich. Żaden też nie uzasadnił siebie w jakikolwiek inny sposób, niż jego własną, gołosłowną deklaracją, że płynie od Boga.

góra

Czego sola Scriptura nie oznacza?

Przede wszystkim nie oznacza, że wolno nam czytać tylko Biblię. Inne teksty mają swoją wartość i znaczenie. Mogą przyczynić się do pogłębienia rozumienia Biblii, mogą też dotyczyć różnych dziedzin życia, gdzie Biblia nie daje autorytatywnych wskazówek. Nie da się na niej oprzeć nauki arytmetyki, nie sprawdzi się też w roli podręcznika fizyki, czy chemii. Prowadzi to za każdym razem do szukania w Biblii odpowiedzi na pytania, które nigdy w niej nie zostały postawione, co w w efekcie sprawia, że te, które się w niej znajduje nie z niej pochodzą, ale zostają w nią wczytane przez zwolenników danej pseudonauki.

Nie oznacza też owa zasada, że nie wolno korzystać z książek napisanych w historii Kościoła przez różnych nauczycieli, teologów, kaznodziejów, filozofów, pisarzy, misjonarzy chrześcijańskich. Skoro Bóg ustanowił chrześcijańskich nauczycieli, to nie po to tylko, by nauczali sobie współczesnych, którzy mieli sposobność słuchania ich na żywo, ale dla całego Kościoła. Tyle, że żadne z ich dzieł nie ma autorytetu takiego jak Biblia.

Nie oznacza też, że chrześcijanin nie może posługiwać się wyznaniami wiary. Jest to nieuniknione, ale żadne nie jest wiążące dla żadnego wierzącego. Ostatecznym autorytetem pozostaje Biblia jako wielka, złożona z różnych pism, ciągnąca się przez wieki opowieść.

góra

Skała Słowa

Zasada Sola Scriptura oznacza, że zarówno relatywizm, jak i fundamentalizm w Biblii znajdują swój kres. Końcem wątpienia musi być Biblia: jeśli coś mówi, to mamy to przyjmować. Ale musi być też końcem w szukaniu pewności. Nie można tworzyć pewniejszych, precyzyjniejszych odpowiedzi niż sama Biblia je podaje.

Zasada ta odrzuca jakiekolwiek pretensje do pewniejszej drogi do prawdy, niż ta, którą można znaleźć w Biblii. Neguje zatem wszelkie magisteria nauczające tak w imię Skały-Piotra jako jego następcy, jak w imię Jehowy jako niewolnik wierny i rozumny, rozmaitych samozwańczych proroków. Podsumowując i puentując ten wywód, trzeba powiedzieć, że omawiana zasada ostatecznie afirmuje Biblię jako nadrzędny autorytet w drodze do prawdy. W niej szuka pouczenia, pocieszenia, zrozumienia, zbudowania i wzoru mówienia o Bogu. Pozytywne przesłanie zasady „Tylko Pismo” wyraża wszak 2 Tm 3:16 -17: „Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości – aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu.” Więcej nie trzeba. Ani precyzyjniej, ani mądrzej, ani bardziej duchowo. Zasada „tylko Biblia” jest pierwotną dla wszystkich pozostałych, o których powiemy w tym szczególnym roku pięćsetlecia Reformacji.

góra

  • Służba Kobiet

    „Bycie kobietą nie czyni ze mnie chrześcijanki innego rodzaju, lecz bycie chrześcijanką czyni ze mnie inny rodzaj kobiety.” - E. Elliot. Już wkrótce zapraszamy do sekcji poświęconej Służbie Kobiet w naszym Kościele.

    Zapraszamy wkrótce

  • Służba Katechetyczna,
    Duszpasterstwo Młodzieży

    Młode pokolenie jest ważną częścią naszego Kościoła. Chcemy podkreślać rolę Boga w ich życiu i przybliżać je do Chrystusa od najmłodszych lat.

    Zapraszamy wkrótce

  • Wyższe Baptystyczne Seminarium Teologiczne

    Wyższe Baptystyczne Seminarium Teologiczne w Warszawie (WBST) jest wyższą uczelnią naszego Kościoła, stawiającą sobie za cel wszechstronne przygotowanie wyznawców Jezusa Chrystusa do służby chrześcijańskiej.

    Zobacz więcej

  • Wydawnictwo "Słowo Prawdy"

    Wydawnictwo "Słowo Prawdy" istnieje na rynku od 1925 roku i nieprzerwanie publikuje miesięcznik pod tą samą nazwą oraz książki, których celem jest lepsze poznanie Boga, zrozumienie Jego istoty, a także rozwijanie się w swej wierze i ciągłe doskonalenie.

    Zobacz więcej

110

Kościół Chrześcijan Baptystów to ponad 110 wspólnot w całym kraju. Dołącz do nas!


Chrystus
Biblia
Nowe życie

O co chodzi baptystom?

Poznaj siedem wartości, którymi się kierujemy.
Więcej

Kim jesteśmy

Poznaj bliżej nasz Kościół
Wkrótce

Nasza historia

Sprawdź skąd pochodzimy i jaka jest nasza historia w Polsce i na świecie.
Sprawdź